Najgłośniejsze zwierzęta na świecie

W świecie zwierząt cisza jest rzadkim luksusem. Większość gatunków komunikuje się przy pomocy dźwięku, ale tylko nieliczne osiągają natężenie porównywalne z hałasem startującego samolotu czy syreny alarmowej. Najgłośniejsze zwierzęta na świecie wykorzystują moc głosu nie tylko do przyciągania partnerów, lecz także do nawigacji, samoobrony i budowania złożonych relacji społecznych. Zrozumienie, jak powstają te dźwięki i jakie pełnią funkcje, pozwala lepiej pojąć granice biologicznych możliwości oraz wpływ człowieka na akustyczne życie oceanów, lasów i stepów.

Giganci hałasu w oceanach

Jeśli szukać rekordzistów głośności, trzeba zacząć od oceanów. W wodzie dźwięk rozchodzi się szybciej i na większe odległości niż w powietrzu, dlatego wiele morskich zwierząt wykształciło niezwykle potężne systemy komunikacji. To właśnie tam spotkamy stworzenia, których odgłosy przekraczają próg bólu ludzkiego ucha, choć często są dla nas niesłyszalne ze względu na częstotliwość.

Walenie – mistrzowie podwodnej akustyki

Najgłośniejszym znanym zwierzęciem na Ziemi jest kaszalot. Jego kliknięcia echolokacyjne mogą osiągać nawet 230 decybeli pod wodą. Gdyby przełożyć to na warunki powietrzne, byłby to poziom absolutnie zabójczy dla ludzkiego słuchu. Kaszalot używa tych dźwięków do lokalizowania ofiar na ogromnych głębokościach, gdzie panują niemal całkowite ciemności. Układ akustyczny kaszalota, wraz z charakterystycznym narządem zwanym spermacetowym, działa jak biologiczny sonar, który pozwala mu precyzyjnie namierzać kałamarnice setki metrów od siebie.

Niewiele cichsze są niektóre gatunki delfinów. Potrafią one generować kliknięcia dochodzące do około 220 decybeli, służące do echolokacji, oraz modulowane gwizdy wykorzystywane w komunikacji społecznej. Delfiny rozpoznają się po swoistych „sygnałach imiennych”, przypominających indywidualne podpisy dźwiękowe. W środowisku pełnym hałasu generowanego przez ruch statków ich umiejętność rozróżniania własnych sygnałów staje się coraz ważniejsza dla przetrwania.

Walenie, w tym humbaki i płetwale błękitne, słyną również z pieśni słyszanych na dziesiątki, a nawet setki kilometrów. Płetwal błękitny, największe zwierzę w historii Ziemi, wydaje odgłosy o natężeniu około 180–190 decybeli i bardzo niskiej częstotliwości. Są one tak niskie, że człowiek często ich nie rejestruje bez specjalistycznego sprzętu. Mimo możliwej olbrzymiej głośności, te pieśni pełnią delikatną, społeczną funkcję: służą do przyciągania partnerów, synchronizacji zachowań i być może przekazywania informacji o środowisku.

Krewetka pistoletowa – mały strzelec o wielkiej mocy

Jednym z najbardziej zaskakujących rekordzistów jest niewielka krewetka pistoletowa. Mierzy zaledwie kilka centymetrów, ale potrafi wygenerować dźwięk sięgający nawet 200–210 decybeli. Źródłem hałasu nie jest jednak klasyczny głos, lecz mechaniczny ruch szczypiec. Gdy krewetka gwałtownie zatrzaskuje powiększone szczypce, w wodzie powstaje pęcherzyk kawitacyjny, który zapada się z ogromną energią. Towarzyszy temu głośny trzask oraz krótki błysk światła, a fala uderzeniowa może ogłuszyć lub nawet zabić ofiarę.

W niektórych rafach całe kolonie krewetek pistoletowych tworzą charakterystyczne tło akustyczne, przypominające ciągłe trzaski i trzepotania. Dla nurków jest to dźwięk kojarzony z żywą, bioróżnorodną rafą. Dla ryb i innych drobnych organizmów oznacza to jednak środowisko zdominowane przez groźnych mikrodrapieżników, które polują bronią opartą na ekstremalnym ciśnieniu i głośnym wyładowaniu akustycznym.

Ryby, które „mówią” głośniej niż myślimy

Choć ryby często uważa się za ciche stworzenia, wiele gatunków wytwarza dźwięki o znacznej mocy. Przykładem mogą być niektóre ryby z rodziny tołpygowatych czy ryby bębniące. Wykorzystują one specjalne mięśnie przyczepione do pęcherza pławnego, który działa jak rezonator. W okresie godowym samce potrafią emitować monotonne stuki słyszane wyraźnie przez nurków i czujniki hydrofoniczne. Te dźwięki służą do przyciągania samic i oznaczania terytorium.

W ujściach rzek i lagunach morskich, gdzie skupiają się liczne populacje ryb bębniących, powstają prawdziwe „chóry”, które potrafią zdominować podwodny krajobraz dźwiękowy. Choć pojedyncza ryba nie dorównuje głośnością kaszalotowi czy delfinowi, zbiorowa emisja tysięcy osobników może tworzyć hałas porównywalny do miejskiej ulicy. Jest to ważne przypomnienie, że głośność w przyrodzie ma często charakter zbiorowy, a nie tylko indywidualny.

Najgłośniejsze zwierzęta lądowe

Na lądzie powietrze ogranicza możliwości przenoszenia dźwięku, ale wiele gatunków osiągnęło imponujące wyniki głośności, zwłaszcza tam, gdzie potrzebne jest przyciąganie partnera z dużych odległości lub odstraszanie rywali. Od rozległych sawann, przez wilgotne lasy tropikalne, aż po góry – każde środowisko stworzyło własnych akustycznych specjalistów.

Lwy i inne wielkie drapieżniki

Ryk lwa jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych odgłosów w królestwie zwierząt. Może osiągać około 114 decybeli z niewielkiej odległości i być słyszalny na dystansie do ośmiu kilometrów na otwartej sawannie. Budowa krtani, fałdów głosowych i czaszki lwa jest przystosowana do generowania dźwięków niskich, niosących się daleko i przenikających tło środowiska. Ryk pełni wiele funkcji: służy do oznaczania terytorium, odstraszania rywali, zbierania członków stada oraz komunikowania stanu emocjonalnego.

Podobną zdolność mają tygrysy, choć ich głos niesie się przede wszystkim w gęstych lasach i zaroślach. Dźwięki o niskiej częstotliwości lepiej przenikają przez roślinność, co pozwala drapieżnikom komunikować się na duże odległości bez konieczności przemieszczania się. Uważa się, że niskie wibracje generowane podczas ryku mogą też działać paraliżująco na niektóre ofiary, choć mechanizm tego zjawiska nadal wymaga dokładnych badań.

Słonie – potężne głosy i niesłyszalne tony

Słonie afrykańskie są znane z donośnych trąbień, osiągających nawet około 110 decybeli. Gdy duże stado porusza się po sawannie lub zbiera przy wodopoju, seria trąbionych sygnałów może dominować całą akustyczną przestrzeń okolicy. Jednak to nie głośne wybuchy dźwięku są ich najbardziej fascynującą zdolnością, lecz infradźwięki – niskie tony poniżej progu słyszalności człowieka.

Te infradźwięki mogą rozchodzić się na wiele kilometrów, pozwalając słoniom komunikować się z grupami oddalonymi o kilka, a nawet kilkanaście kilometrów. Wykorzystują je do koordynacji migracji, ostrzegania przed zagrożeniem oraz podtrzymywania więzi społecznych. Struktura czaszki, ogromne zatoki przynosowe i specyficzna budowa krtani słoni umożliwiają precyzyjne modulowanie tych sygnałów, tworząc skomplikowany język akustyczny o znaczeniu przekraczającym zwykłe „krzyki” ostrzegawcze.

Małpy i naczelne – głośne życie w koronach drzew

W lasach tropikalnych najgłośniejszymi przedstawicielami ssaków są wyjce, niewielkie małpy zamieszkujące Amerykę Środkową i Południową. Ich głosy są słyszalne w promieniu kilku kilometrów, a intensywny „śpiew” poranka i wieczoru jest ważnym elementem krajobrazu dźwiękowego selwy. Wyjce posiadają powiększoną kość gnykową działającą jak rezonator, dzięki której niewielkie rozmiary ciała nie ograniczają ich potężnej emisji dźwięku.

Głośne wokalizacje służą przede wszystkim do oznaczania terytorium i unikania konfliktów. Zamiast walczyć fizycznie, grupy wyjców „mierzą się” głośnością i częstotliwością wycia. Taka strategia ogranicza ryzyko kontuzji i strat energetycznych, pozwalając jednocześnie na dokładne wyznaczenie stref wpływów poszczególnych grup rodzinnych.

Ptaki – mistrzowie śpiewu i krzyku

Wśród ptaków rekordzistami głośności są różne gatunki, w zależności od środowiska. Na przykład kakadu i ary, zamieszkujące lasy tropikalne, potrafią wydawać ostre, przenikliwe krzyki słyszalne na duże odległości. W otwartych krajobrazach, takich jak klify nadmorskie czy stepy, inne gatunki wykorzystują echo i brak przeszkód, aby ich głosy niosły się jeszcze dalej.

Szczególną grupą są ptaki morskie, których kolonie mogą osiągać zawrotny poziom głośności. Mewy, maskonury, głuptaki czy nurzyki tworzą w okresie lęgowym prawdziwe „miasta hałasu”, w których tysiące osobników jednocześnie nawołują partnerów, ostrzegają przed drapieżnikami i bronią gniazd. Choć pojedynczy osobnik nie dorównuje głośnością lwu czy słoniowi, masowy efekt jest porównywalny z ruchliwym dworcem kolejowym.

Dlaczego zwierzęta hałasują?

Natężenie dźwięku u zwierząt nie jest przypadkowe. Jest wynikiem doboru naturalnego, który promuje te osobniki, których głosy najlepiej spełniają określone funkcje ekologiczne. Głośność często wiąże się z sukcesem rozrodczym, obroną terytorium, koordynacją ruchów stada oraz przetrwaniem w środowisku pełnym drapieżników i konkurentów. Zrozumienie przyczyn głośnego zachowania pozwala lepiej ocenić, jak wrażliwe są te gatunki na zmiany akustyczne wywołane przez człowieka.

Komunikacja i selekcja płciowa

Jedną z głównych przyczyn, dla których zwierzęta wytwarzają intensywne dźwięki, jest komunikacja związana z rozrodem. U wielu gatunków to samce „śpiewają” lub „ryczą” głośniej, aby przyciągnąć samice i odstraszyć rywali. Głośność, złożoność i wytrzymałość głosu stają się sygnałami jakości genetycznej. Samice mogą wybierać partnerów na podstawie parametrów wokalnych, co sprawia, że z pokolenia na pokolenie rośnie zdolność do generowania silniejszych dźwięków.

W świecie owadów zjawisko to jest szczególnie wyraźne. Świerszcze, pasikoniki czy cykady wytwarzają intensywne dźwięki poprzez pocieranie skrzydeł lub specjalnych płytek. Niektóre gatunki cykad osiągają poziomy hałasu przekraczające 100 decybeli w bezpośredniej bliskości. W zaroślach i lasach tropikalnych „koncert” tysięcy owadów tworzy prawdziwą ścianę dźwięku, służącą przyciąganiu partnerek na znaczną odległość.

Obrona terytorium i ostrzeganie

Głośne odgłosy pełnią również rolę sygnałów ostrzegawczych. Wiele gatunków ptaków, ssaków czy nawet płazów emituje charakterystyczne krzyki, gdy w pobliżu pojawia się drapieżnik. Taki alarm może dotyczyć nie tylko członków własnego gatunku, lecz także innych zwierząt, które nauczyły się rozpoznawać te dźwięki jako zapowiedź niebezpieczeństwa. W społecznościach zwierząt stadnych skuteczna komunikacja alarmowa zwiększa szanse przeżycia wszystkich osobników.

Niektóre zwierzęta używają głośnego dźwięku jako formy bezpośredniej obrony. Przykładem może być wydawany przez żaby lub ropuchy nagły, przenikliwy skrzek w chwili, gdy zostaną schwytane przez drapieżnika. Uważa się, że taka reakcja może zaskoczyć napastnika i skłonić go do wypuszczenia ofiary. Podobnie u niektórych gatunków nietoperzy i ptaków gwałtowne, głośne dźwięki towarzyszą atakom na drapieżniki zbliżające się do gniazd.

Nawigacja i echolokacja

W środowiskach o ograniczonej widoczności kluczową rolę odgrywa echolokacja. Zwierzęta takie jak nietoperze i walenie wytwarzają serie kliknięć lub ultradźwięków, które odbijają się od przeszkód, ofiar i innych osobników. Analizując czas powrotu i zmiany w strukturze odbitego sygnału, potrafią tworzyć „obraz” otoczenia. Im głośniejszy dźwięk, tym dalej może dotrzeć i tym więcej informacji może przynieść.

U kaszalotów intensywność kliknięć pozwala na skuteczne polowanie nawet w najciemniejszych głębinach, gdzie ciśnienie i brak światła uniemożliwiają użycie zmysłów dostępnych przy powierzchni. U nietoperzy, które polują w nocy na drobne owady, głośność i częstotliwość emisji są tak dostosowane, aby zmaksymalizować precyzję wykrywania szybko poruszających się celów w złożonym środowisku leśnym lub miejskim.

Skutki uboczne hałasu: ryzyka i koszty

Głośne wydawanie dźwięków ma też swoje koszty. Po pierwsze, zużywa energię. Długotrwałe śpiewanie, wycie czy ryk wymagają znacznych nakładów metabolicznych, co może ograniczać inne działania, jak żerowanie czy opieka nad młodymi. Po drugie, hałaśliwe zachowanie może zwracać uwagę drapieżników. Niektóre gatunki balansują więc między potrzebą bycia słyszanym przez partnerów a ryzykiem bycia usłyszanym przez wroga.

W środowisku coraz bardziej zdominowanym przez ludzi pojawia się jeszcze jeden problem: zakłócenie komunikacji. Antropogeniczny hałas – ruch samochodowy, statki, maszyny – może zagłuszać naturalne sygnały zwierząt. W efekcie ptaki w miastach często zmieniają wysokość tonu swoich pieśni, a wieloryby muszą „podnosić głos”, aby porozumiewać się przez zanieczyszczone hałasem wody. Taka ciągła konieczność adaptacji do tła akustycznego może mieć długofalowe konsekwencje dla zdrowia i sukcesu rozrodczego wielu gatunków.

Człowiek wobec akustycznego świata zwierząt

Człowiek od wieków fascynuje się dźwiękami natury – od śpiewu ptaków, przez ryk lwów, aż po tajemnicze pieśni wielorybów. Jednak dopiero rozwój nowoczesnej bioakustyki pozwolił zmierzyć ich rzeczywistą głośność i zrozumieć, jak skomplikowane systemy komunikacyjne kryją się za tym, co dawniej brano za zwykły „hałas”. Obserwacje te prowadzą do ważnych wniosków na temat naszej odpowiedzialności za ochronę akustycznych krajobrazów przyrodniczych.

Badania bioakustyczne – jak mierzymy głos zwierząt

Do pomiaru głośności zwierząt wykorzystuje się specjalistyczne mikrofony i hydrofony, które potrafią rejestrować zarówno dźwięki w powietrzu, jak i w wodzie. Istotne jest przy tym rozróżnienie między natężeniem dźwięku a odczuwalną głośnością. Dźwięki pod wodą rozchodzą się inaczej niż w powietrzu, dlatego porównywanie wartości decybeli wymaga korekty. Naukowcy uwzględniają gęstość ośrodka, ciśnienie, częstotliwość oraz odległość od źródła, aby uzyskać realistyczne wartości.

Rejestracje długoterminowe, prowadzone w kluczowych siedliskach, pozwalają stworzyć mapy akustyczne regionów. Na ich podstawie można ocenić, jakie gatunki dominują dźwiękowo w danym czasie i jak zmienia się struktura akustyczna środowiska w ciągu dnia, sezonu czy lat. Takie dane są bezcenne przy planowaniu działań ochronnych, na przykład wyznaczaniu stref buforowych wokół lęgowisk ptaków lub szlaków migracyjnych wielorybów.

Hałas antropogeniczny a zachowania zwierząt

Rosnąca obecność człowieka niemal wszędzie na Ziemi oznacza także wzrost poziomu hałasu tła. W oceanach jest to przede wszystkim ruch statków handlowych, sonar wojskowy, prace sejsmiczne i wydobywcze. Dla walenii i innych gatunków posługujących się dźwiękiem jako głównym zmysłem komunikacji oznacza to poważne zakłócenia. Wiele badań pokazuje, że pod wpływem głośnych impulsów dźwiękowych wieloryby zmieniają trasy migracji, przestają żerować, a nawet doświadczają urazów wewnętrznych.

Na lądzie problem dotyczy głównie ptaków i ssaków zamieszkujących tereny zurbanizowane lub okolice głównych dróg. Ptaki w miastach często śpiewają wyżej i głośniej niż ich odpowiedniki w lasach, aby przebić się przez szum ulicy. Jednak nie wszystkie gatunki potrafią się dostosować, co może prowadzić do ich stopniowego zanikania z hałaśliwych obszarów. Dla ssaków, takich jak nietoperze czy lisy, ciągły hałas może utrudniać polowanie oraz orientację przestrzenną.

Ochrona krajobrazów dźwiękowych

Współczesna ochrona przyrody coraz częściej obejmuje nie tylko przestrzeń fizyczną, ale także akustyczną. Pojęcie krajobrazu dźwiękowego odnosi się do charakterystycznego zestawu odgłosów danego miejsca, składającego się z głosów zwierząt, szumu wody, wiatru i innych naturalnych źródeł. Utrata tych unikalnych dźwięków oznacza nie tylko zubożenie kulturowe, ale przede wszystkim zagrożenie dla samej fauny, której życie zależy od sprawnej komunikacji akustycznej.

Dlatego w niektórych parkach narodowych i rezerwatach wprowadza się ograniczenia hałasu: regulacje dotyczące ruchu pojazdów, zakaz używania łodzi motorowych w określonych porach roku, czy wytyczne dla turystów. W strefach szczególnie ważnych dla wielorybów prowadzi się programy zmniejszania prędkości statków oraz modyfikacji tras żeglugowych. Takie działania pomagają przywrócić naturalny balans między głosami zwierząt a tłem, które przez miliony lat ewoluowało bez naszej ingerencji.

Znaczenie najgłośniejszych zwierząt dla ludzi

Najgłośniejsze zwierzęta świata stały się inspiracją dla wielu dziedzin nauki i techniki. Analiza echolokacji delfinów czy kaszalotów pomogła udoskonalić sonary i systemy nawigacji podwodnej. Badanie struktury głosu nietoperzy przyczyniło się do rozwoju technologii radarowych i ultradźwiękowych zastosowań medycznych. Nawet proste mechanizmy, takie jak „strzał” krewetki pistoletowej, stanowią przedmiot zainteresowania inżynierów badających zjawiska kawitacji i mikropęcherzyków.

Poza aspektem technologicznym, akustyczni giganci natury odgrywają istotną rolę kulturową. Pieśni wielorybów trafiły do muzyki, filmu i literatury, ryk lwa stał się symbolem dzikiej potęgi, a śpiew ptaków często utożsamia się z poczuciem spokoju i harmonii. Gdy znikają z naszego otoczenia, tracimy nie tylko element przyrodniczego dziedzictwa, ale także ważną część własnej wyobraźni i wrażliwości.

Najgłośniejsze zwierzęta w liczbach

Aby lepiej uświadomić sobie skalę, warto zestawić wybrane gatunki z poziomami dźwięku znanymi z codziennego życia człowieka. Trzeba przy tym pamiętać, że wartości podawane w decybelach są logarytmiczne – wzrost o 10 decybeli oznacza dziesięciokrotne zwiększenie natężenia dźwięku, a nie prostą różnicę arytmetyczną. Dlatego pozornie niewielkie różnice liczbowo przekładają się na ogromne różnice energetyczne.

  • Kaszalot – do ok. 230 dB (pod wodą), intensywne kliknięcia echolokacyjne
  • Krewetka pistoletowa – ok. 200–210 dB (pod wodą), trzask kawitacyjny
  • Delfiny – ok. 200–220 dB (pod wodą), kliknięcia echolokacyjne
  • Płetwal błękitny – ok. 180–190 dB (pod wodą), niskie pieśni
  • Lew – ok. 110–114 dB (powietrze), ryk słyszalny na wiele kilometrów
  • Słoń afrykański – ok. 110 dB (trąbienie), dodatkowo infradźwięki
  • Wyjce – ok. 100 dB, donośne „wycie” w lasach tropikalnych
  • Cykady – powyżej 100 dB, intensywny „śpiew” godowy

Dla porównania normalna rozmowa to około 60 decybeli, ruchliwa ulica – 70–80 decybeli, a startujący samolot pasażerski w bliskiej odległości to 120–130 decybeli. Wynika z tego, że niektóre zwierzęta morskie funkcjonują w „światach dźwięku”, które znacznie przekraczają wszystko, co bezpiecznie toleruje ludzkie ucho w powietrzu.

Warto też podkreślić, że zwierzęta przystosowały się do własnego hałasu. Narządy słuchu kaszalotów, delfinów czy słoni są zbudowane tak, aby radzić sobie z dużymi natężeniami bez uszkodzeń, w tym poprzez specjalne mechanizmy tłumienia i kierunkowego odbioru fal dźwiękowych. Zrozumienie tych rozwiązań biologicznych ma potencjał do inspirowania lepszej ochrony ludzkiego słuchu w warunkach ekstremalnego hałasu.

Podsumowanie

Najgłośniejsze zwierzęta na świecie pokazują, jak niezwykle elastyczna i kreatywna jest ewolucja, gdy chodzi o komunikację. Od morskich głębin, gdzie kaszaloty i delfiny używają potężnych kliknięć do orientacji i polowania, po lądowe krajobrazy, w których ryk lwa, trąbienie słonia czy wycie małp ustanawiają granice terytoriów – wszędzie tam dźwięk jest narzędziem o kluczowym znaczeniu dla przeżycia i rozrodu. Zrozumienie tych mechanizmów to nie tylko kwestia naukowej ciekawości, lecz także podstawa do odpowiedzialnego zarządzania własnym hałasem i ochrony akustycznego dziedzictwa planety.

FAQ

Jakie jest najgłośniejsze zwierzę na świecie?
Za najgłośniejsze zwierzę uznaje się kaszalota, którego kliknięcia echolokacyjne mogą osiągać około 230 decybeli pod wodą. Dźwięki te służą przede wszystkim do lokalizowania ofiar w głębinach oceanu. Trzeba jednak pamiętać, że decybele pod wodą i w powietrzu nie są bezpośrednio porównywalne, ponieważ dźwięk rozchodzi się w tych środowiskach inaczej.

Czy te dźwięki są niebezpieczne dla ludzi?
W teorii tak wysokie natężenie dźwięku, jak u kaszalota czy krewetki pistoletowej, byłoby w powietrzu szkodliwe dla słuchu, ale człowiek rzadko znajduje się w odległości i konfiguracji umożliwiającej pełne oddziaływanie takiej fali akustycznej. Dodatkowo większość z tych dźwięków ma specyficzne częstotliwości, często poza optymalnym zakresem ludzkiego słuchu. Mimo to nurkowie i badacze stosują środki ostrożności.

Dlaczego zwierzęta morskie są głośniejsze niż lądowe?
Woda lepiej przewodzi dźwięk niż powietrze, co sprzyja ewolucji silnych sygnałów akustycznych. W głębinach oceanów widoczność jest bardzo ograniczona, dlatego wiele zwierząt polega na dźwięku jako głównym zmyśle orientacji i komunikacji. Silne emisje pozwalają im na kontakt na duże odległości, lokalizowanie ofiar oraz nawigację w trójwymiarowej przestrzeni, gdzie wzrok i węch są mniej przydatne.

Czy hałas generowany przez człowieka szkodzi najgłośniejszym zwierzętom?
Tak, liczne badania wskazują, że antropogeniczny hałas w powietrzu i wodzie zakłóca naturalną komunikację zwierząt. Walenie mogą mieć trudności z odnajdywaniem partnerów i koordynacją migracji, a ptaki w miastach zmieniają pieśni, by przebić się przez szum uliczny. Długotrwała ekspozycja na hałas prowadzi też do stresu, zmian zachowania i spadku sukcesu rozrodczego w wielu populacjach.

Czy wszystkie głośne zwierzęta są duże?
Nie, rozmiar ciała nie zawsze przekłada się na głośność. Przykładem jest krewetka pistoletowa, niewielki skorupiak zdolny do generowania jednych z najgłośniejszych dźwięków w oceanach dzięki mechanizmowi kawitacji. Z kolei niektóre małe owady, jak cykady, tworzą niezwykle intensywne chóry godowe. Duże rozmiary ciała ułatwiają wprawdzie wytwarzanie niskich, donośnych tonów, ale natura wykształciła też wiele efektywnych „wzmacniaczy” u drobnych gatunków.