Ptaki, które potrafią pływać lepiej niż lata

Ptaki kojarzą się przede wszystkim z lekkością lotu, szybującymi sylwetkami na tle nieba i charakterystycznym trzepotem skrzydeł. Tymczasem istnieje grupa gatunków, które niemal porzuciły przestworza, stając się mistrzami wody. Ich skrzydła upodobniły się do płetw, a całe ciało zostało przystosowane do nurkowania na duże głębokości, błyskawicznego pościgu za zdobyczą i przetrwania w lodowatych akwenach. To one – ptasie “torpedy” – potrafią pływać lepiej niż latać, a niektóre w ogóle utraciły zdolność wznoszenia się w powietrze. Poznanie ich biologii pozwala zrozumieć, jak niezwykle plastyczna i pomysłowa potrafi być ewolucja.

Jak ptaki stały się mistrzami wody

Przejście od życia w powietrzu do życia w wodzie nie jest proste. Wymaga całkowitej przebudowy ciała, sposobu zdobywania pokarmu, a nawet strategii rozrodu. U ptaków, które zaczęły więcej czasu spędzać w wodzie, presja doboru naturalnego sprzyjała cechom pozwalającym na efektywne pływanie i nurkowanie. Z czasem wiele z nich stało się tak wyspecjalizowanych, że skrzydła przestały służyć do lotu, a zaczęły pełnić funkcję napędzanych mięśniami płetw, idealnych do podwodnego pościgu.

Ten proces dotknął różne grupy ptaków: alki, nurzyki, przestworzonek, ale najbardziej spektakularnym przykładem są pingwiny. Są one modelowym dowodem na to, że środowisko może kierować ewolucją w takim stopniu, iż zwierzę zupełnie zmienia swój sposób poruszania się. W efekcie pingwiny stały się niemal całkowicie uzależnione od wody – to tam polują, komunikują się pod powierzchnią i spędzają większość życia.

Droga do wodnej specjalizacji wiązała się z szeregiem kompromisów. Z jednej strony większa gęstość wody niż powietrza umożliwia skuteczniejsze wykorzystanie skrzydeł jako napędu, z drugiej – stawia ogromny opór, uniemożliwiający latanie w klasycznym rozumieniu. Organizmy ptaków wodnych musiały więc znaleźć złoty środek: taką budowę ciała, która minimalizuje opór i pozwala na błyskawiczne manewry w głębinach, ale nadal zapewnia bezpieczeństwo na lądzie i lodzie.

Ważnym etapem było również dostosowanie metabolizmu. Nurkowanie na znaczne głębokości wymaga wytrzymałości beztlenowej, umiejętności magazynowania tlenu we krwi i mięśniach oraz spowalniania pracy serca w trakcie zanurzenia. U wielu gatunków, które świetnie pływają, to właśnie przystosowania fizjologiczne okazują się równie istotne jak zmiany w budowie ciała.

Budowa ciała przystosowana do pływania

Największą różnicę między ptakami typowo lądowymi a nurkującymi widać w zarysie sylwetki. Ciało takich ptaków jest opływowe, przypominające wrzeciono lub torpedę. Dzięki temu opór wody jest zredukowany do minimum, a każde uderzenie skrzydłem czy łapą przekłada się na konkretny zysk prędkości. Wiele gatunków ma stosunkowo krótkie szyje i małe głowy, co dodatkowo ogranicza opór podczas pływania i nurkowania.

Kluczową rolę pełni szkielet. U ptaków wodnych kości są zazwyczaj cięższe i bardziej zbite niż u gatunków latających. Utrata części pneumatyzacji kości (obecności jam wypełnionych powietrzem) zmniejsza wyporność, co ułatwia schodzenie pod wodę. Jednocześnie wzmocnione kości wytrzymują większe obciążenia mechaniczne, powstające podczas intensywnej pracy skrzydeł w środowisku o wysokiej gęstości.

U pingwinów skrzydła mają budowę zbliżoną do płetw morskich ssaków. Są krótkie, sztywne i silnie umięśnione. Nie da się już nimi wykonać ruchu charakterystycznego dla lotu w powietrzu, ale doskonale nadają się do “latania w wodzie”, gdzie każde szybkie uderzenie skrzydła pozwala na dynamiczny skok naprzód. Pióra pokrywające skrzydła są krótkie, gęste i układają się niczym łuski, co dodatkowo wygładza powierzchnię.

Istotne są też kończyny tylne. U wielu gatunków wodnych nogi są przesunięte bardziej ku tyłowi ciała, co w powietrzu byłoby niekorzystne, ale w wodzie ułatwia sterowanie i utrzymanie kierunku. Błony pławne pomiędzy palcami pełnią rolę naturalnych wioseł, a u niektórych gatunków skóra między palcami jest wyjątkowo rozciągliwa i wytrzymała, co zwiększa efektywność odpychania się od wody.

Nie można pominąć roli upierzenia. Część ptaków, które świetnie pływają, wytwarza warstwę piór o skomplikowanej strukturze, zatrzymującą powietrze tuż przy skórze. To działa jak izolacja termiczna, ale również jak dodatkowy element wyporności. Jednocześnie nadmiar powietrza może przeszkadzać w głębokim nurkowaniu, dlatego ptaki potrafią częściowo je wypuścić, kiedy chcą zejść niżej, a następnie korzystają z wyporu podczas wynurzania.

Równie ważna jest warstwa tłuszczu, zwłaszcza u gatunków żyjących w zimnych morzach. Gruba tkanka tłuszczowa pod skórą działa jak naturalny skafander ochronny, redukując utratę ciepła w wodzie, która odbiera energię z ciała kilkadziesiąt razy szybciej niż powietrze. Tłuszcz jest zarazem olbrzymim magazynem energii, niezbędnym w czasie długich okresów polowań, migracji lub głodówek rozrodczych.

Strategie nurkowania i orientacja pod wodą

Ptaki, które potrafią pływać lepiej niż latać, różnią się techniką nurkowania. Jedne stosują nurkowanie z powierzchni, inne wykonują długi rozbieg, a jeszcze inne korzystają z pomocy fal czy prądów wodnych, by zminimalizować wysiłek. Kluczowym elementem jest zawsze ekonomia energii – każdy ruch musi być maksymalnie efektywny, ponieważ tlen zgromadzony w organizmie wystarcza jedynie na ograniczony czas.

Wiele z tych ptaków opanowało sztukę spowalniania metabolizmu podczas nurkowania. Serce bije wolniej, przepływ krwi jest kierowany przede wszystkim do mózgu i najważniejszych narządów, a mięśnie korzystają z zapasów tlenu zmagazynowanego w mioglobinie. Dzięki temu pingwiny czy nurzyki potrafią pozostawać pod wodą przez kilka minut, a największe gatunki dochodzą nawet do kilkunastu minut zanurzenia.

Orientacja w mrocznych głębinach to kolejne wyzwanie. Oczy ptaków wodnych przystosowane są do widzenia zarówno w powietrzu, jak i pod wodą. Soczewki mogą zmieniać kształt tak, by kompensować różnicę załamania światła pomiędzy tymi środowiskami. Dodatkowo siatkówka jest bogata w fotoreceptory, co zwiększa zdolność widzenia w słabym oświetleniu. Niektóre gatunki wykorzystują też kontrast między sylwetką ofiary a tłem wody, skupiając się na ruchu i kształcie, a nie na kolorze.

Pod wodą dźwięk rozchodzi się inaczej niż w powietrzu, dlatego system komunikacji także ulega modyfikacjom. U niektórych ptaków obserwuje się wydawanie krótkich, ostrych dźwięków, które mogą pomagać w koordynacji ruchu w grupie czy w utrzymaniu kontaktu z partnerem. Choć nie przypomina to złożonych systemów echolokacyjnych ssaków morskich, pokazuje, że życie w wodzie wymusza adaptacje także w sferze zachowań społecznych.

Nie mniej ważna jest kontrola wyporności. Ptaki, które świetnie pływają, muszą umieć błyskawicznie przechodzić od fazy opadania do fazy wynurzania. Sterują tym na kilka sposobów – zmieniając pozycję ciała, kąt ułożenia skrzydeł i nóg, a także regulując ilość powietrza w piórach. Gdy chcą zejść głębiej, często ustalają pozycję ciała przypominającą pionowy spadek i przestają aktywnie machać skrzydłami, korzystając z własnego ciężaru. Podczas wynurzania ruchy są bardziej energiczne, a ciało ustawia się poziomo, co zwiększa opór wody i ułatwia kontrolę kierunku.

Pingwiny – ikony ptasich pływaków

Wśród wszystkich ptaków pływających to pingwiny stały się prawdziwymi gwiazdami. Nie latają od milionów lat, ale w tym czasie ich ciało stało się arcydziełem podwodnej aerodynamiki. Grupa ta obejmuje kilkanaście gatunków, różniących się wielkością, zasięgiem występowania i stylem życia, ale łączy je jedno – absolutne mistrzostwo w poruszaniu się w wodzie.

Największy z nich, pingwin cesarski, może mierzyć do 120 cm wysokości i ważyć ponad 30 kg. Jego ciało, obłe i silnie umięśnione, pozwala na osiąganie imponujących głębokości – ponad 500 metrów. Podczas takiego nurkowania ptak musi zmierzyć się z gigantycznym ciśnieniem, dlatego jego kości są wyjątkowo wytrzymałe, a płuca potrafią bezpiecznie zapadać się, by uniknąć uszkodzeń. To doskonały przykład, jak dalece mogą posunąć się adaptacje do życia w wodzie.

Pingwiny mniejsze, takie jak pingwin białobrewy czy Adeli, specjalizują się w krótszych, ale częstszych zanurzeniach. Ich celem są głównie skorupiaki i ryby znajdujące się bliżej powierzchni. Dzięki świetnej zwrotności w wodzie potrafią w ciągu kilku minut przechwycić serię ofiar, manewrując pomiędzy wirami i falami. Ich skrzydła działają jak potężne wiosła, a każde uderzenie skrzydłem generuje siłę napędową w dwóch płaszczyznach – podobnie jak u kolibrów w powietrzu.

Życie pingwinów to jednak nie tylko polowanie. Równie istotne są lądowe kolonie lęgowe, często położone na trudno dostępnych skałach lub lodowych krach. Tam ptaki te wykazują niezwykłą lojalność wobec partnera i miejsca gniazdowania. Ponieważ są ciężkie i zwinne przede wszystkim w wodzie, poruszanie się po lądzie bywa dla nich niezgrabne. Chód “na baczność”, ślizganie się na brzuchu po śniegu czy podskoki na kamieniach kontrastują z ich elegancją pod powierzchnią oceanu.

Pingwiny są doskonałym przykładem kompromisu między życiem na lądzie a w wodzie. Na lądzie są narażone na ataki drapieżników oraz ekstremalne temperatury, ale właśnie tam wychowują młode i wymieniają pióra. Z kolei w wodzie odnajdują obfitość pokarmu i względne bezpieczeństwo, choć muszą liczyć się z obecnością fok czy orków. W ten sposób ich całe życie oscyluje pomiędzy dwoma ekosystemami, a sukces zależy od umiejętności wykorzystania zalet każdego z nich.

Inne ptaki “pływające bardziej niż latające”

Choć pingwiny przyciągają najwięcej uwagi, nie są jedynymi ptakami, u których woda całkowicie zdominowała styl życia. W północnych morzach można spotkać alkę olbrzymią – gatunek dziś już wymarły, ale przez wieki pełniący podobną rolę jak pingwiny na południu. Była to masywna, nielotna ptak, który doskonale nurkował i pływał dzięki skrzydłom przekształconym w płetwy. Zginęła w wyniku nadmiernych polowań, co pokazuje, że wysoka specjalizacja nie chroni przed działalnością człowieka.

Do współczesnych mistrzów wody należą również nurzyki i alki mniejsze. Te ptaki nadal potrafią latać, ale ich budowa mocno faworyzuje pływanie. Skrzydła są krótkie i stosunkowo wąskie, co zmusza je do bardzo intensywnego machania nimi w powietrzu, lecz pod wodą staje się ogromną zaletą. Dzięki temu nurzyki osiągają pokaźne prędkości podczas pościgu za rybami, a ich lot pod powierzchnią przypomina dynamiczne zygzaki.

Ciekawą grupę stanowią nury, zamieszkujące jeziora i chłodne morza półkuli północnej. Te ptaki łączą w sobie cechy dobrego lotnika i wybitnego pływaka, jednak ich ciało jest wyraźnie przystosowane do nurkowania. Nogi umieszczone z tyłu ciała ułatwiają pływanie, ale na lądzie czynią je niezgrabnymi i bardzo podatnymi na zagrożenia. Nury spędzają większość życia na wodzie, schodząc na ląd głównie w okresie lęgowym.

Warto wspomnieć także o kormoranach, które dzięki mocnym nogom i błonom pławnym są znakomitymi nurkami aktywnie ścigającymi zdobycz. Ich pióra są mniej wodoodporne niż u wielu innych ptaków wodnych, co paradoksalnie ułatwia zanurzanie – zmniejszona wyporność pozwala szybciej zejść na większą głębokość. Z kolei po zakończonym polowaniu kormorany często można obserwować z rozpostartymi skrzydłami, susząc upierzenie na skałach czy pomostach.

Inną strategię reprezentują tracze oraz perkozy, posługujące się przede wszystkim nogami jako napędem podwodnym. Ich stopy, o mocno rozwiniętych błonach pławnych lub płatach skórnych, umożliwiają gwałtowne zwroty i przyspieszenia w wodzie. Skrzydła mogą im służyć do krótszych lotów, np. między jeziorami, ale cała budowa ciała dowodzi, że ewolucja faworyzowała przede wszystkim skuteczność pływania i nurkowania.

Korzyści i ograniczenia wodnego stylu życia

Specjalizacja w kierunku pływania niesie ze sobą liczne korzyści. Środowisko wodne bywa stabilniejsze termicznie niż powietrze, a w wielu regionach globu obfituje w pokarm – szczególnie w ryby, skorupiaki i mięczaki. Ptaki, które zdołały przystosować się do efektywnego wykorzystywania tych zasobów, zyskały przewagę konkurencyjną nad gatunkami mniej wyspecjalizowanymi. W wodzie mogą spotykać mniejszą liczbę bezpośrednich konkurentów z własnej klasy, gdyż stosunkowo niewiele ptaków jest w stanie zanurzać się na duże głębokości lub polować tam aktywnie.

Środowisko wodne oferuje także relatywnie bezpieczne miejsce do żerowania z dala od drapieżników lądowych. Dla pingwinów czy nurów zanurzenie to sposób ucieczki przed drapieżnymi ssakami, a także możliwość ukrycia się przed drapieżnymi ptakami, które polują z powietrza. Woda jest więc nie tylko stołem zastawionym pokarmem, ale również swoistą osłoną przed niebezpieczeństwami.

Z drugiej strony wysoka specjalizacja pociąga za sobą liczne ograniczenia. Utrata zdolności latania lub jej znaczne ograniczenie zmniejsza mobilność, co utrudnia szybką zmianę siedliska w razie pogorszenia warunków. Gatunki nielotne są szczególnie narażone na działalność człowieka – nie mogą bowiem łatwo uciec przed nowymi drapieżnikami wprowadzonymi na wyspy czy przed destrukcją kolonii lęgowych.

Uzależnienie od określonych zasobów pokarmowych również zwiększa podatność na zaburzenia ekosystemu. Jeśli populacje ryb czy skorupiaków ulegną załamaniu z powodu przełowienia lub zmian klimatycznych, ptaki wodne mogą stanąć w obliczu poważnego kryzysu żywieniowego. Niektóre gatunki wykazują pewną elastyczność w doborze pożywienia, inne jednak są silnie wyspecjalizowane i nie potrafią łatwo przestawić się na alternatywne źródła pokarmu.

Kolejnym wyzwaniem jest rozród. Wiele ptaków wodnych musi zakładać gniazda na lądzie lub lodzie, gdzie są narażone zarówno na drapieżnictwo, jak i na skrajne warunki meteorologiczne. Aby skompensować te ryzyka, ptaki wykształciły rozbudowane strategie opieki nad potomstwem, takie jak naprzemienne wysiadywanie jaj, transport piskląt na grzbiecie rodzica czy intensywne dogrzewanie młodych ciałem dorosłego osobnika. Wszystko to wymaga ogromnych nakładów energii, które muszą być uzupełniane intensywnym polowaniem w wodzie.

Wpływ człowieka i przyszłość ptaków pływających

Współczesne ptaki pływające stoją przed licznymi wyzwaniami związanymi z ingerencją człowieka w środowisko. W pierwszej kolejności należy wymienić zanieczyszczenie mórz i jezior. Ropa naftowa, chemikalia i mikroplastik trafiają do wody, gdzie mogą bezpośrednio szkodzić ptakom, niszcząc ich upierzenie, zatruwając organizmy lub powodując zaburzenia hormonalne. Ptaki wodne są szczególnie narażone, ponieważ znaczną część życia spędzają w medium, które staje się coraz bardziej skażone.

Przełowienie stanowi kolejny, poważny problem. Gdy człowiek intensywnie eksploatuje stada ryb, ptakom brakuje pokarmu. Zmusza to je do pokonywania większych odległości w poszukiwaniu łowisk, co zwiększa wydatki energetyczne i obniża sukces rozrodczy. Niektóre gatunki, dotąd liczne, zaczynają wykazywać symptomy spadku populacji właśnie z powodu konkurencji z flotami rybackimi. Dodatkowo mogą ginąć jako przyłów, zaplątane w sieci lub zahaczone o haczyki.

Zmiany klimatyczne wpływają zarówno na temperaturę wody, jak i na rozmieszczenie prądów morskich, od których zależą bogate w plankton i ryby obszary żerowisk. Wraz z przesuwaniem się stref produktywnych ptaki muszą modyfikować trasy swoich podróży, a czasem szukać zupełnie nowych terenów lęgowych. Gatunki silnie związane z określonymi lodowymi środowiskami, jak pingwin cesarski, są szczególnie wrażliwe na zanikanie lodu morskiego, który służy im jako platforma lęgowa i miejsce odpoczynku.

Nie można pominąć zagrożeń lądowych. Wprowadzenie nowych drapieżników, takich jak koty, psy czy szczury, na wyspy lęgowe może zdziesiątkować populacje ptaków, które nie wykształciły mechanizmów obronnych przed tego rodzaju zagrożeniami. Nielotne lub słabo latające gatunki są niemal bezbronne wobec zdrowego, szybkiego drapieżnika ssaczego. Historia alki olbrzymiej, która wyginęła w dużej mierze z powodu presji łowieckiej, jest przestrogą, jak szybko można utracić unikalne formy życia.

Mimo tych zagrożeń wiele ptaków pływających wciąż wykazuje niezwykłą odporność i zdolność adaptacji. Programy ochrony siedlisk, tworzenie rezerwatów morskich, ograniczenie zanieczyszczeń i regulacje połowów mogą znacząco poprawić ich perspektywy. Kluczowe jest lepsze zrozumienie potrzeb poszczególnych gatunków oraz uwzględnienie ich roli jako wskaźników stanu ekosystemów wodnych. Kiedy populacje ptaków pływających gwałtownie maleją, jest to sygnał, że całe środowisko wodne ulega degradacji.

Przyszłość tych ptaków zależy więc nie tylko od ich własnych zdolności przystosowawczych, ale w dużej mierze od ludzkich decyzji. Poznanie ich fascynującej biologii może budzić empatię i poczucie odpowiedzialności za los organizmów, które w drodze ewolucji tak mocno zaufały wodzie, że niemal całkowicie pożegnały się z otwartym niebem.

Znaczenie ptaków pływających w ekosystemach

Ptaki pływające odgrywają ważną rolę w równowadze ekosystemów wodnych i przybrzeżnych. Jako drapieżniki regulują liczebność populacji ryb, skorupiaków i innych organizmów, zapobiegając ich nadmiernemu rozmnożeniu i związanym z tym zaburzeniom. Ich obecność wpływa na zachowania ofiar, wymuszając na nich zmiany w sposobie żerowania i doborze kryjówek, co w efekcie zwiększa różnorodność biologiczną.

Poprzez transport składników odżywczych między ekosystemami ptaki te przyczyniają się do użyźniania gleb w strefach przybrzeżnych. Odchody bogate w azot i fosfor trafiają na skały, klify czy wyspy lęgowe, stając się cennym nawozem dla roślinności. W ten sposób ptaki wodne łączą świat oceanu z lądem, budując niewidzialny obieg pierwiastków, bez którego wiele roślin i zwierząt miałoby utrudnione funkcjonowanie.

Dla człowieka ptaki pływające są również istotnym źródłem informacji naukowej. Jako gatunki wskaźnikowe pomagają oceniać stan mórz i jezior – zmiany w ich kondycji, zachowaniu czy sukcesie lęgowym odzwierciedlają procesy zachodzące w całym ekosystemie. Obserwacja migracji, tras żerowania i populacji ptaków wodnych dostarcza danych o temperaturze wody, zasobności w pokarm oraz skali zanieczyszczeń.

Nie można zapominać o wartości kulturowej i edukacyjnej. Pingwiny, kormorany czy nury przyciągają uwagę turystów, fotografów i miłośników przyrody, inspirując opowieści, filmy i badania. Obserwowanie ich podwodnych popisów uświadamia, jak wielką siłę ma ewolucja, zdolna przekształcić skrzydła do lotu w narzędzia doskonałego pływania. To właśnie ta różnorodność form życia przypomina, że ochrona przyrody oznacza również ochronę niezwykłych historii adaptacyjnych.

W miarę jak rośnie nasza wiedza o roli ptaków pływających, coraz wyraźniej widać, że są one nie tylko ciekawostką ewolucyjną, lecz kluczowym elementem dynamicznej sieci zależności w ekosystemach wodnych. Od jakości ich życia zależy stabilność całych łańcuchów troficznych, a tym samym dobrostan wielu innych gatunków, włącznie z człowiekiem.

FAQ

Jakie ptaki najlepiej pływają i niemal nie latają?

Do ptaków, które pływają zdecydowanie lepiej niż latają, należą przede wszystkim pingwiny, niektóre alki oraz nury. Pingwiny w ogóle utraciły zdolność lotu, za to ich skrzydła przekształciły się w sztywne płetwy napędowe. Alki i nury wciąż potrafią się wzbić w powietrze, ale ich krótkie skrzydła oraz masywne ciała sprawiają, że najsprawniej poruszają się właśnie w wodzie, gdzie osiągają duże prędkości.

W jaki sposób pingwiny mogą nurkować na tak duże głębokości?

Pingwiny zawdzięczają zdolność do głębokiego nurkowania kombinacji cech anatomicznych i fizjologicznych. Ich kości są gęste, co zmniejsza wyporność, a płuca potrafią się częściowo zapadać, ograniczając ryzyko uszkodzeń przy wysokim ciśnieniu. We krwi i mięśniach magazynują dużo tlenu dzięki wysokiej zawartości hemoglobiny i mioglobiny, a w trakcie nurkowania spowalniają pracę serca, kierując tlen głównie do kluczowych narządów.

Dlaczego wiele ptaków pływających słabo radzi sobie na lądzie?

U ptaków wyspecjalizowanych w pływaniu kończyny tylne są zwykle przesunięte ku tyłowi ciała, co ułatwia efektywne odpychanie się od wody i sterowanie podczas nurkowania. Na lądzie takie ustawienie nóg przesuwa środek ciężkości i utrudnia utrzymanie równowagi, przez co chód staje się nieporadny. Dodatkowo masywne ciało, gęste kości i gruba warstwa tłuszczu, świetne w wodzie, czynią je na lądzie powolnymi i bardziej narażonymi na ataki drapieżników.

Czy ptaki pływające są szczególnie zagrożone działalnością człowieka?

Tak, wiele gatunków ptaków pływających jest wrażliwych na zmiany środowiskowe wywołane przez człowieka. Zanieczyszczenie wód ropą i plastikiem niszczy ich upierzenie i zatruwa organizm, a przełowienie ryb ogranicza dostęp do pokarmu. Dodatkowo zmiany klimatyczne modyfikują układ prądów morskich i zasięg lodu, co wpływa na miejsca żerowisk i lęgowisk. Ponadto ptaki nielotne są łatwym celem dla drapieżników wprowadzonych przez człowieka na wyspy lęgowe.

Jak ludzie mogą pomagać ptakom, które pływają lepiej niż latają?

Najskuteczniejszą pomocą jest ochrona ich siedlisk. Obejmuje to tworzenie rezerwatów morskich, ograniczanie zanieczyszczeń i regulację połowów, aby zachować odpowiednie zasoby ryb. Ważne jest także zwalczanie inwazyjnych drapieżników na wyspach lęgowych oraz monitorowanie populacji w ramach programów badawczych. W codziennym życiu każdy może zmniejszyć zużycie plastiku, wspierać organizacje ochroniarskie i wybierać produkty rybne pochodzące ze zrównoważonych połowów.